PUŁAPKI WEGETARIANIZMU – WARTO WIEDZIEĆ

Obecnie wegetarianizm jest jedną z najzdrowszych diet na świecie.
Może nawet lepiej nie używać słowa dieta, tylko „sposób żywienia”. Dieta kojarzy się nam z odmawianiem sobie czegoś co lubimy, czymś krótkotrwałym i nieprzyjemnym. A to przecież zupełnie nie tak. Niczego sobie nie odmawiamy – wręcz przeciwnie.
Dokonujemy pewnej wymiany, której efektem ubocznym są lepsze zdrowie i dłuższe życie. Oczywiście to nie wszystkie korzyści wynikające z wegetarianizmu, ale dziś nie o tym.

Coraz więcej Polaków decyduje się wyeliminowanie lub ograniczenie mięsa w diecie, co widać choćby po wciąż rozrastającej się ofercie produktów „wege”.
Jeszcze kilka lat temu trzeba było szukać sklepów ze zdrową żywnością lub zamawiać żywność przez Internet – tymczasem dziś oferta „wege” dostępna jest praktycznie w każdym sklepie, nawet tych małych, osiedlowych.

20,9 % ankietowanych deklaruje, że są wegetarianami – wynika z badania ankietowego przeprowadzonego wśród mieszkańców największych polskich miast. Wśród nich dominują osoby poniżej 25 roku życia, ale nie brakuje też seniorów. Co ciekawe, statystyczny wegetarianin ma wyższe wykształcenie i częściej uprawia sport niż statystyczny „wszystkożerca”.”

I choć tak jak napisałam wyżej – jest to jeden z najzdrowszych sposobów żywienia na świecie, to w niektórych przypadkach może okazać się niebezpieczny.
Jak to możliwe?

 

Jeżeli przestaniemy jeść mięso i ryby, a na talerzu zostawimy ziemniaki i surówkę, to jest to nieporozumienie, a nie wegetarianizm.
Przy tego typu długotrwałym sposobie żywienia może się okazać, że mamy anemię, niedobór żelaza, białka i witaminy B12 – a co za tym idzie, konsekwencje zdrowotne.
Może przez 6 miesięcy nie odczujesz różnicy, ale po roku już tak.

Wegetarianizm nie jest dla ignorantów żywienia. Jeżeli ktoś nie zwraca uwagi na to co je, karmi się w zasadzie byle czym i nie zamierza poświęcać nawet odrobiny czasu na to, aby zainteresować się co właściwie wrzuca do żołądka … to lepiej dla takiej osoby będzie pozostać przy tradycyjnym żywieniu.

Dlaczego wegetarianizm w ogóle bywa krytykowany?
Przyczyniają się do tego osoby, które odstawiły mięso z diety, popełniły opisane w tym artykule błędy – zaszkodziły swojemu zdrowiu, a następnie były przykładem tego, że „wegetarianizm szkodzi zdrowiu”. Nie wegetarianizm, a niewiedza.
Nie brak mięsa w diecie, a właśnie ignorancja.

 

Zobaczmy, jakie błędy i pułapki mogą czekać na wszystkich, którzy chcą poprawić jakość swojego życia, rezygnując z jedzenia mięsa:

BIAŁKO

„A skąd białko?”
To jedno z najczęściej zadawanych pytań – i słusznie.
Białko jest niezwykle ważne dla każdego człowieka, ponieważ jest składnikiem budulcowym prawie każdej komórki i bez niego nie da się zbudować mięśni.
A przecież nawet weganie mogą być kulturystami!

Na zdjęciu powyżej – weganie, kulturyści. Zdjęcie pochodzi ze strony vegansport.pl 

 

Z drugiej zaś strony, białko jest jednym z najłatwiej dostępnych składników odżywczych w diecie, dlatego w rzeczywistości nie ma się czym martwić.
Białko znajdziemy w takich produktach jak:
tofu, soja, tempeh, warzywa strączkowe, jogurty i sery sojowe, KIEŁKI (wysoka zawartość białka!), jajka, grzyby, orzechy.

Standardowo potrzebujemy około 1 g białka na 1 kg ciała.
Kobieta ważąca 60 kg, będzie potrzebowała zjeść około 60 g białka w ciągu dnia.

Ciekawostką natomiast jest to, że większość ludzi spożywa na co dzień ZA DUŻO BIAŁKA, co jest równie groźne jak jego niedobór.

PS – Mitem jest, jakoby soja szkodziła zdrowiu lub pozbawiała mężczyzn męskości… nie będę tutaj rozpisywać się na ten temat, ale poruszam ten wątek w Kursie „WEGE NA START„.

 

ŻELAZO

Powodem dla którego część wegetarian cierpi na niedobór żelaza (a w konsekwencji nawet anemię), jest niekorzystna wymiana jakiej nieświadomie dokonują. Część wegetarian odstawiając mięso, zaczyna po prostu jeść więcej nabiału: serków, jogurtów, deserów, napojów mlecznych itp.
Z kolei nabiał jest najbardziej ubogą w żelazo grupą produktów spożywczych.

Jeśli zatem zamienimy mięso, które zawiera żelazo na nabiał, który zawiera go bardzo mało… po jakimś czasie pojawia się niedobór.

Tymczasem okazuje się, że najbogatszym źródłem żelaza są właśnie warzywa… a nie jakby mogło się wydawać mięso.

Wystarczy zatem jeść odpowiednią ilość warzyw i „problem” znika.

PODPOWIEDŹ:
Aby żelazo dobrze się wchłaniało, należy zadbać o to, aby w posiłku pojawiła się witamina C. Wszystkie zielone warzywa są już bogate w tę witaminę, dlatego warto jeść takie warzywa jak: brokuł, pietruszka czy brukselka, gdzie przyswajalność żelaza jest dwukrotnie wyższa.

 
WITAMINA B12

Faktem jest, że witamina ta obecna jest jedynie w mięsie. Dlaczego? Ponieważ znajduje się ona jedynie w glebie. Zwierzęta wchłaniają tę witaminę podczas posiłku, a następnie trawią. Tym sposobem witamina B12 dostaje się do przewodu pokarmowego człowieka, który takie martwe już zwierzę zjada.

A zatem tutaj suplementacja jest jak najbardziej wskazana.
Osoby po 50 roku życia również powinny suplementować witaminę B12.

Ciekawe i ważne jest to, że witamina B12 utrzymuje się w naszym organizmie bardzo długo. To znaczy, że nawet jeśli dziś odstawisz mięso z diety, możesz spokojnie zbadać jej poziom dopiero po dwóch latach.

 

BRAK UROZMAICENIA W DIECIE

Odstawiając mięso, a zastępując je serami i produktami mącznymi, nie poprawimy swojego zdrowia. Możemy co najwyżej przytyć.
Ważne jest aby wprowadzić do swojego jadłospisu urozmaicenia: dużo owoców i warzyw (zielonych w szczególności), roślin strączkowych, nasion oraz produktów bogatych w żelazo, wapń i kwasy omega-3.
Warzywa same w sobie są smaczne, ale jeśli zrobimy z nich burgery, zapiekankę czy czekoladowy piernik (taaaak, mówimy o cieście!) – to jest już „niebo w gębie!” 🙂 

 

Ponieważ kilka lat temu sama niechcący wpadłam w jedną z ww. pułapek, bardzo zależy mi na tym, aby początkujący wegetarianie nie popełniali moich błędów. Aby w ogóle nie popełniali błędów. A te osoby, które nie jedzą mięsa od dłuższego czasu, upewniły się, że „robią to dobrze”.

Z myślą o Was wszystkich, przygotowałam Kurs Online (pojawi się jeszcze w maju), który nie tylko szerzej wyjaśnia wszystkie wspomniane w tym artykule błędy, ale zawiera 4 tygodniową zbilansowaną i rozpisaną przez dietetyka – dietę wegetariańską. Pozwala to nie tylko uniknąć kłopotów ze zdrowiem, ale także oszczędza czas i daje gwarancję, że odżywiamy się prawidłowo, a naszemu organizmowi dostarczone jest wszystko czego potrzebuje.