DLACZEGO ON MNIE NIE KOCHA (A ONI ZAWSZE ODCHODZĄ)

 

Facet, z którym pisałaś, nagle przestaje się odzywać, a Ty … masz cichą nadzieję, że umarł. Może wpadł pod autobus albo tak naprawdę był tajnym agentem i nie wrócił z misji? – snujesz w głowie różne scenariusze.

No bo jeśli nie umarł i po prostu Cię olał, zniknął, pokazał środkowy palec bez pokazywania, to czy nie oznacza to jednego – że coś jednak musi być z Tobą nie tak…? Bo przecież to nie pierwszy raz!

A może to z nimi wszystkimi coś jest mocno nie w porządku? Po prostu nie ma już normalnych facetów / kobiet / LUDZI! – kontynuujesz swoje rozmyślania. 

Cokolwiek myślisz i w jakikolwiek sposób przyszło Ci zmierzyć się samotnie ze złamanym sercem, odwołanymi wakacjami i nadal bez pierścionka – zajmiemy się tym teraz, tutaj.

Weź sobie lody czy co tam lubisz i przeczytaj do końca (bo uwaga: jest duża szansa, że później odstawisz węglowodany na bardzo długi czas).

 

 

Nie będziemy oceniać kto jest winny (wiadomo, że on 😉 )

Więc nie będę Ci mówić, że to Ty jesteś winna tych wszystkich porzuceń, odepchnięć i innych przykrości, ale…  Twoja energia owszem. 

Nie musisz mieć poczucia winy, ale gdybyś spróbowała wziąć odpowiedzialność za swoje życie (w tym relacje), to już byś nabiła sobie dodatkowe punkty.

Jeszcze do tego przejdziemy.

Na początku chcę tylko zaznaczyć, że te wszystkie smutne historie, które Ci się przydarzyły – miały miejsce w odpowiedzi na energię, jaką emanujesz. A więc to Ty je wywołałaś. I nie, nie jest to zła wiadomość, wręcz przeciwnie.

Sama się związałaś – to sama się rozwiążesz 😉

Ustalmy, czy na pewno wiem o czym mówię, czy Cię znam.

To Ty pisałaś więcej. Odpowiadałaś na jego wiadomości szybciej. Zgadzałaś się na jego warunki i przymykałaś oko na to, że on miał Twoje gdzieś.

Zawsze byłaś gotowa do pomocy. Przepraszałaś pierwsza. Czułaś, że go POTRZEBUJESZ, jego obecności, uwagi, rzucanych od niechcenia ochłapów miłości.

Czekałaś. Ile Ty razy czekałaś!

Aż się odezwie, napisze, zadzwoni.

Przedstawi rodzicom, oświadczy, przeprosi.

Chciałaś, żeby się zmienił. Dla swojego dobra (no raczej!).

Chciałaś mu pomóc.  I wybaczałaś sto tysięcy razy + jeszcze raz.

A on – nigdy Cię nie doceniał, miał gdzieś co dla niego robisz i zawsze stawiał na swoim. Robił tak, jak mu było wygodnie, jak JEMU było dobrze, a że przy tym akurat Tobie coś nie pasowało – no to już Twój problem.

Jeśli wybaczyłaś 100 razy, to dlaczego miałabyś nie wybaczyć 101?

On to wiedział.

Dlatego sobie pozwalał, dlatego się nie starał, dlatego Cię nie szanował.

 

 

Nie dlatego bo był kretynem (chociaż możliwe, że to jednak też).

Ale przede wszystkim dlatego – bo robiąc to wszystko – TY NIE SZANOWAŁAŚ SIEBIE.

Nie szanowałaś swoich granic, swojego czasu ani uczuć. 

Nie chroniłaś swojej energii, rozdawałaś ją na prawo i lewo, oddając mu WSZYSTKO, oddając mu całą siebie.

Czy w tym związku pracowałaś nad sobą, rozwijałaś się?

Nie, Ty pracowałaś nad nim. Nad tym, żeby jemu było dobrze, żeby to on się rozwijał i on był zadowolony. Bo jak on miał dobry humor – to i Ty mogłaś taki mieć. Twój humor był zawsze zależny od niego: jego humoru, jego działań i jego stosunku do Ciebie.

Kocha Cię – jesteś szczęśliwa, a Twoje życie ma sens.

Nie kocha Cię – świat jest beznadziejny.

 

Wiesz co robi człowiek, który zje za dużo?

Ale naprawdę za dużo, ekstremalnie za dużo.

Wymiotuje.

I on Tobą zwymiotował.

Wiem, że brzmi to brutalnie, ale jest szczere.

Przekarmiłaś go – SOBĄ.

Wiadomościami, potrzebami, żebraniem o miłość i uwagę, oczekiwaniami, ciągłym sprawdzaniem i kontrolowaniem. 

Wlewałaś to w niego litrami i w końcu mu się ulało.

Był nie tylko najedzony (Tobą), ale wręcz przejedzony – więc miał dosyć i dlatego odszedł / przestał kochać / wycofał się. 

 

Wiesz co to jest wysoki SELF-CONCEPT?

To taka sytuacja, gdy wiesz, że Twoja obecność jest dla kogoś nagrodą.

Wiadomość od Ciebie

Twój śmiech

Telefon

Okazywanie czułości

 

O Twoją uwagę powinno się zabiegać, powinno być to wyzwaniem (choćby minimalnym, ale jednak), a nie OCZYWISTOŚCIĄ.

NAJWYŻSZY SELF-CONCEPT (Kurs Online)

 

Ty nie jesteś wycieraczką do butów, na którą nikt nie zwraca uwagi, tyle że czasem korzysta. A czy nie tak się zachowywałaś? Czy nie na to pozwalałaś?

Byłaś za darmo na każde wezwanie – nie trzeba się wysilać, by Cię mieć.

[tak się zachowywałaś]

A czy my – ludzie – cenimy coś co dostajemy za darmo, bez wysiłku?

No nie bardzo.

Więc rozumiesz już, dlaczego on Cię nie cenił?

Kolejna sprawa – wszystko jest energią.

Twoje myśli kierowane na niego (a ile razy było tak, że myślałaś o nim przez cały dzień!?) to oddawanie swojej energii, czyli Twojego najważniejszego zasobu.

Bo tam, gdzie kierujesz swoją energię – tam oddajesz moc.

I Ty całą swoją moc oddawałaś jemu (I on tę moc miał! Miał totalną władzę nad Tobą – sama mu ją dałaś).

Wiesz, co by się stało, gdybyś zamiast na niego przekierowała tę uwagę na siebie?

Wyglądałabyś lepiej. Byłabyś zdrowsza. Może już odniosłabyś jakiś sukces lub spełniła swoje marzenia. 

Ale nie – Ty tę energię ładowałaś w niego

(miesiąc, rok lub o zgrozo może przez 20 lat!)

Twoja energia (to na czym się skupiasz i to czemu poświęcasz uwagę) jest Twoim najwyższym zasobem, to jest moc sprawcza.

I to Ty nadajesz jej kierunek.

Więc jeśli na koniec mogłabym Ci coś doradzić, jak najlepsza przyjaciółka, to powiedziałabym tak:

  1. Wycofaj swoją energię z niego (przestań o nim tyle myśleć i się nim zajmować, układać mu życie i załatwiać jego sprawy)
  2. Skieruj tę uwagę na siebie !

Jeśli facet Cię porzuca (raz, drugi, trzeci) to znaczy, że raczej masz masz nad czym pracować. 

✅ SELF – CONCEPT (koncepcja siebie) – do wymiany

W skład self-conceptu wchodzą: miłość do siebie (!) szacunek do siebie, umiejętność stawiania granic, ogólnie przekonania na swój temat, na temat miłości, mężczyzn i kobiet. Pewność siebie, poczucie zasługiwania (zasługuję na jeden kwiatek czy na cały bukiet, zasługuję na bukiet z Lidla czy z kwiaciarni, a może 1000 róż z Dubaju? – Ty ustalasz swoje minimum)

Takiego mema gdzieś ostatnio widziałam:

KIEDY OBNIŻYŁAŚ SWOJE STANDARDY TAK BARDZO, ŻE ROZŚMIESZASZ GO TYLKO PO TO, BY SPRAWDZIĆ CZY MA WSZYSTKIE ZĘBY

 

Ale zrozum – sama postawa roszczeniowa (w stylu: chcę tysiąc róż z Dubaju, bo uważam, że tak) niczego nie załatwi.

Jeśli Twoja wartość (w oczach tego mężczyzny) jest niska, to dostaniesz dokładnie tyle, na ile on Cię „wycenia”. Więc możesz sobie chcieć nawet gwiazdkę z nieba, ale jeśli tam w środku jest dalej malutka dziewczynka, która czuje, że nie zasługuje na miłość… albo uważa, że na tą miłość musi sobie mocno zasłużyć… no to żadnego Dubaju nie będzie.

[nie kochasz siebie = nie masz w sobie miłości = nie masz miłości wewnątrz, to szukasz jej na zewnątrz = czyli od partnera = uzależniasz się i potrzebujesz go jak narkotyku = początek Twojego końca]

 

PODOBA CI SIĘ TO CO ROBIĘ? TUTAJ MOŻESZ SYMBOLICZNIE WESPRZEĆ STRONĘ ⤵️

 

 

✅ MUSISZ MIEĆ JAKIŚ CEL (schudnąć, rozkręcić biznes, napisać książkę, zrobić prawo jazdy, skończyć studia itp.)

To musi być cel długoterminowy (nie taki „na raz”).

I uwaga – MUSISZ TEN CEL ZREALIZOWAĆ.

To podniesie Twoje poczucie własnej wartości, pewność siebie i poczucie sprawczości. Częściowo odzyskasz siebie i kontrolę nad swoim życiem. I to da Ci siłę, aby nie tylko zapomnieć o tym co było, ale również aby stworzyć sobie lepszą przyszłość i nie powtarzać tych samych błędów i scenariuszy. 

Więc poczucie winy wyrzucamy do kosza, bo ono zadziała na Twoją niekorzyść – pamiętaj, że Ty musisz poprawić relacje ZE SOBĄ, a nie jeszcze po sobie jechać… 

Ale musisz zrozumieć, że to nie jest i nigdy nie był przypadek – to Twoja własna i osobista energia jest tak podziurawiona, że w odbiciu daje Ci to co teraz widzisz na zewnątrz.

 

Nie poświęcasz sobie uwagi – on nie poświęci Tobie uwagi
Nie kochasz siebie – on nie będzie Cię kochał
Twoja obecność nic dla Ciebie nie znaczy – dla niego też nie będzie

Itd.

 

 

CO W ŚRODKU, TO NA ZEWNĄTRZ (chcesz czy nie – tak to działa)

Ale ostatecznie to dobra wiadomość, bo pamiętaj – sama się związałaś, to teraz się sama rozwiążesz.

Koniec z lodami (wszelkiej maści) i działasz!

Nie od jutra – od teraz.