Znasz to uczucie, prawda?
Patrzysz w lustro i myślisz: „Chciałam schudnąć, ale jakoś znowu nie wyszło…”
Albo: „Miałem zacząć oszczędzać, ale gdzie tam – jak zawsze kasa się rozeszła.”
Miałaś się ogarnąć, miałeś coś zmienić… ale jesteś dokładnie tam, gdzie byłeś.
I ZAWSZE JEST TAK SAMO.
I chociaż to cholernie frustrujące – to też trochę wygodne…
Bo możesz znowu wzruszyć ramionami i powiedzieć: „Trudno, taki już jestem.”
Ale to nie kwestia tego „jaki jesteś”.
To też nie „brak silnej woli”, „mam za dużo na głowie”, albo „aura dnia była zła”.
To tylko wymówki, które przykrywają coś o wiele … mniej skomplikowanego. A na dodatek to nie do końca Twoja wina.
My nie jesteśmy słabi. My jesteśmy… zaprogramowani.
To, że czegoś nie robisz, choć teoretycznie tego chcesz – nie wynika z tego, że jesteś leniwy, głupi czy niezdyscyplinowany.
Wynika z tego, że… Twój mózg ma inne priorytety niż Ty.
Mózg nie chce, żebyś była fit za 6 miesięcy.
On chce, żebyś była bezpieczna teraz.
Żebyś dostała nagrodę teraz.
Żebyś zredukowała napięcie teraz.
A przecież kawałek ciasta zrobi to szybciej niż medytacja.
Scrollowanie Instagrama przyniesie ulgę szybciej niż zapisanie się na terapię.
Kolejny zakup da Ci więcej dopaminy niż kolejne 100 zł na koncie oszczędnościowym.
Twój mózg wie, że natychmiastowa gratyfikacja to jego waluta.
Cenimy teraźniejszość wyżej niż przyszłość.
I nie, to nie jest Twoja wina.
To jest ludzka natura.
Wolimy pewną przyjemność teraz, niż możliwy sukces w przyszłości.
Wolimy kawałek czekolady dziś, niż mniejsze spodnie za 3 miesiące.
Wolimy wydane pieniądze dzisiaj, niż bezpieczne konto za rok.
I zobacz co jeszcze działa na Twoją niekorzyść, zobacz jak (w związku z tym co opisałam wyżej) łatwo rozwinąć w sobie wszystkie złe nawyki, a jak trudno wykształcić te dobre.
Bo ze złymi nawykami jest łatwo:
- Efekt przyjemny — teraz
- Efekt nieprzyjemny — może, kiedyś, później
🟢 Palisz papierosa – przyjemność teraz. Rak płuc? Może za 30 lat.
🟢 Jesz fast food – pysznie teraz. Nadciśnienie? Może kiedyś.
🟢 Odkładasz projekt – ulga teraz. Konsekwencje? Kto wie, może później.
To jak handel z diabłem.
Bierzesz coś słodkiego teraz, płacisz później.
I z czasem, rachunek rośnie.
A jak jest z dobrymi nawykami?
Ooo, tu już nie jest tak fajnie.
- Efekt nieprzyjemny – teraz
- Efekt przyjemny – może, później, za długi czas
🔴 Ćwiczenia – pot, wysiłek, zakwasy… teraz. Efekt? Za pół roku.
🔴 Oszczędzanie – rezygnacja, dyskomfort… teraz. Spokój? Za rok.
🔴 Nauka – nuda, opór… teraz. Sukces? Kiedyś, może.
To dlatego tak trudno być konsekwentnym.
Bo nie widzisz nagrody.
Nie czujesz efektu OD RAZU.
I nie masz żadnej pewności, że warto się starać.
[tak dedykuje Twój mózg i wobec tej dedukcji podejmuje decyzje, działając w dłuższej perspektywie na Twoją niekorzyść]
Wiesz już dlaczego znowu Ci nie wyszło?
Bo jesteś człowiekiem.
Bo Twój mózg działa tak, jak został zaprogramowany przez naturę – setki tysięcy lat temu – dla przetrwania, nie dla sukcesu.
Dlatego z taką łatwością wybierasz szybkie nagrody, a potem obwiniasz się, że znowu coś „zawaliłaś”.
Nie zawaliłaś.
Po prostu nie znasz jeszcze odpowiednich sposobów.
No to co teraz?
Skoro nie działa motywacja, skoro silna wola się kończy po dwóch dniach, skoro mózg wybiera przyjemność teraz…
…to trzeba zrobić jedną rzecz:
OSZUKAĆ GO.
Wiedzieć, jak to zrobić, a potem – zrobić właśnie to.
Nie walczyć z naturą.
Nie próbować być „lepszą wersją siebie” od jutra.
Nie zmieniać życia o 180 stopni w środku lata, kiedy chcesz odpoczywać i cieszyć się życiem.
Trzeba…
✨ Wprowadzać mikro zmiany, których mózg nawet nie zauważy.
✨ Przemycić dobre nawyki tak, żeby wyglądały jak zabawa.
✨ Dawać sobie przyjemność – ale z właściwego źródła.
I kiedy zaczynasz od najmniejszych kroków — nie aktywujesz oporu.
Nie przerażasz się.
Nie sabotujesz.
A jak to zrobić w praktyce?
O tym dowiesz się już w piątek w czasie mojego najnowszego kursu online „Małe Kroki – Maxi Efekty”.
To kurs dla wszystkich, którzy mają dość zaczynania od poniedziałku i kończenia w środę.
Dla tych, którzy chcą wprowadzić zmiany… ale łagodnie, spokojnie, skutecznie.
Bez rewolucji.
Bez stresu.
Bez presji.
Lato to czas, kiedy życie ma być przyjemne.
Więc zmiany też mają być… przyjemne.
Jeśli chcesz w końcu poczuć, że robisz coś naprawdę skutecznego, ale bez ciśnienia — zapraszam.