Bez kategorii

O SZACUNKU DO SIEBIE

SZACUNEK DO SIEBIE JEST WTEDY, GDY ODCHODZIMY Z MIEJSCA, GDZIE NAS NIE CHCĄ.

Szacunek do siebie to jest umiejętność.
Warto to zaznaczyć na samym początku.
Jazda na nartach również jest umiejętnością i nie należy oczekiwać, że zakładając narty po raz pierwszy w życiu w wieku 30 lat zaczniemy od razu pięknie jeździć.
Co innego, jeśli rodzice byli zawodowymi narciarzami, a my pierwsze narty dostaliśmy pod choinkę w wieku lat trzech. Wówczas jazda na nartach będzie dla nas czymś prostym i naturalnym. Tak samo jest z szacunkiem do siebie i innych.
Jeżeli wychowaliśmy się w domu, gdzie rodzice szanowali siebie oraz swoje dzieci, to można przyjąć założenie, że szacunek nie będzie dla nas pojęciem obcym. Jednak w przypadku jeśli podobny obraz nas nie dotyczy i dziś jako dorośli ludzie nie potrafimy szanować ani samych siebie, ani innych, to niestety nie ma w tym nic dziwnego i nie należy oczekiwać od siebie, że taka umiejętność, któregoś dnia po prostu magicznie na nas spłynie.
Szacunku do siebie należy się po prostu nauczyć.
Założyć narty i próbować tak długo, aż się uda.
A później i tak trzeba jeździć co jakiś czas, bo inaczej umiejętność ta zaniknie.

Z moralnego punktu widzenia jest mi kompletnie obojętna sytuacja, w której mamy żonę, męża i kochankę męża.
Rozumiejąc duchowość, zasady i zależności jakie tu zachodzą, wiem, że za taką sytuację odpowiadają wszystkie trzy osoby jednakowo i nikt nie jest mniej lub bardziej winny / odpowiedzialny czy poszkodowany. Dlatego nie oceniam. Ale pytanie brzmi: czy kobieta, która wchodzi w związek z żonatym mężczyzną ma szacunek do siebie?
Odpowiedź jest jedna: nie ma.
Jest to sytuacja, w której od razu, na wstępie taka osoba skazuje samą siebie na cierpienie. Jeszcze relacja się dobrze nie zaczęła, a już można wyliczyć jakie problemy się pojawią.

„Żonaci faceci nie mają u mnie szans, bo jestem bardzo zasadnicza. […] I naprawdę w 100% odpowiadam za siebie. Nie uznaję czegoś takiego, że serce nie sługa.”
Martyna Wojciechowska

Człowiek, który dobrowolnie wchodzi w taki układ (dobrowolnie, to znaczy, że nikt mu nie przykłada pistoletu do głowy) nie szanuje siebie.

 

Dlaczego taki przykład?
Żeby wyjaśnić, czym w ogóle jest szacunek do siebie.
Jest to taka umiejętność, dzięki której nigdy nie postawimy siebie w sytuacji, która nam nie odpowiada, która sprawia nam ból. Nie pozwolimy na to, by ktokolwiek nas poniżał.
Nie będziemy poniżać sami siebie. Skomlenie o miłość to poniżanie się. Proszenie się o czas kogoś, kto tego czasu nie chce nam dać, to poniżanie się.
Pamiętajcie, że nie istnieje coś takiego jak „nie mam czasu”. Każdy człowiek ma czas, każdy ma 24 godziny.
To człowiek decyduje co z nimi robi, jednak nie ulega wątpliwości, że je ma.
Kiedy ktoś nie odpisuje na wasze wiadomości, to dlatego, że nie chce odpisać.
Bo jeżeli dostanie w tym samym czasie wiadomość od ważniejszej dla niego osoby, to odpisze od razu.
Jeśli nie odpisuje, to znaczy, że nie chce, i nie ma w tym żadnej głębszej filozofii.
Nie należy wierzyć słowom i zapewnieniom; wymówkom. Należy oceniać czyny, bo to po nich poznaje się intencje drugiego człowieka.
Proszenie się o czas, o to by odpisał, o to by się spotkał czy odebrał telefon – to żebranie o uczucie, a żebranie jest upokarzające i świadczy o braku szacunku do siebie.
Kiedyś przeczytałam, że kiedy ktoś od nas odchodzi, to znaczy, że powinniśmy odejść już dużo wcześniej.
Natomiast kiedy spotyka nas już taka sytuacja, że druga strona odchodzi, należy powiedzieć „ok” i zamknąć za sobą drzwi, a nie żebrać o uczucie. I to jest szacunek do siebie. Nie można mówić o szacunku, gdy się biega za kimś, kto nas nie chce.


Kiedy ktoś nie obdarza nas zainteresowaniem, chęcią spotkania czy zaproszenia na urodziny, to należy się od takiej osoby zdystansować, a nie jeszcze bardziej zabiegać o uwagę.
Narzucanie się jest brakiem szacunku do samego siebie i wielkim egoizmem (egoizmem dlatego, ponieważ bierzemy pod uwagę jedynie to, że MY CHCEMY, i nie obchodzi nas ani trochę, że druga strona NIE CHCE).
Kiedy nas obrażają, należy wstać i wyjść lub poprosić o wyjście tę drugą osobę, jeżeli sytuacja ma miejsce u nas w domu. Nie należy wdawać się w awanturę.

Kiedy jesteśmy pasożytami i żerujemy na pieniądzach rodziców albo partnera, szacunek do siebie znajduje się gdzieś między podeszwą butów, a podłogą.
Jęcząc i użalając się nad sobą, żyjąc przez większość czasu jak ofiara losu, która na nic nie ma wpływu, nie mamy szacunku do siebie, bo nie mamy żadnego oparcia w sobie.
Będąc popychadłem, „przynieś – zanieś – pozamiataj” nie sprawimy, że ktokolwiek będzie nas szanował i my sami siebie szanować też nie będziemy.


Nie należy grozić odejściem, a potem nie odchodzić.
Dziewczyna, która naprawdę chce odejść, pakuje walizkę i odchodzi, a nie informuje o odejściu. Nie szantażuje swoim odejściem. Takie zachowanie to również brak szacunku.

 

Kiedy ktoś prosi nas o coś, czego zrobić nie chcemy, a my nie potrafimy odmówić, to jest problem z asertywnością i szacunkiem do siebie, bo osoba, która szanuje siebie, nie zgodzi się na coś, czego zrobić nie chce. Zawsze wybierze siebie.
Ktoś kto szanuje siebie nie boi się wyjścia ze strefy komfortu i powiedzenia słowa „nie”.
Osoba która szanuje siebie, nie boi się o to, co ktoś inny o niej pomyśli, bo ważniejsze od tego, co ktoś pomyśli, jest co sama o sobie będzie myślała i jak spojrzy sobie w oczy następnego dnia.

Szacunek do siebie zdobywa się wtedy, kiedy będąc na diecie uda się nie zjeść niczego słodkiego na ślubie znajomych.
Szacunek do siebie zdobywa się wtedy, kiedy schudnie się 5, 10 lub 30 kilogramów, bo szacunek do siebie rośnie wtedy, kiedy coś sobie obiecamy i dotrzymamy słowa.
Szacunek do siebie pojawia się wtedy, kiedy odejdziemy z toksycznego związku.
Szacunek do siebie pojawia się, kiedy nie damy się sprowokować.
Szacunek do siebie jest wtedy, kiedy potrafimy zarobić własne pieniądze, a nie żerujemy na rodzicach czy partnerze.
Szacunek do siebie pojawia się za każdym razem, kiedy coś nam się uda i umiemy się z tego cieszyć.
Szacunek do siebie jest wtedy, kiedy wiemy, że możemy na sobie polegać.
Szacunek do siebie to przyjaźń z samym sobą i akceptacja tego, kim się jest.
To umiejętność podejmowania decyzji i brania za nie odpowiedzialności – niezależnie od tego, czy decyzja była dobra, czy zła.
Szacunek do siebie jest wtedy gdy wolimy własne towarzystwo, zamiast byle jakiego.
Szacunek do siebie jest wtedy, gdy ważniejsze od tego, co pomyślą inni, jest to co sami pomyślimy.
Szacunek do siebie jest wtedy, kiedy nasze własne zdanie jest ważniejsze od zdania kogokolwiek innego.
Szacunek jest wtedy, kiedy nie zdradzasz siebie samego.
Szacunek do siebie jest wtedy, gdy sama wiesz jak wyglądasz w tej bluzce i nie musisz pytać o to 3 koleżanek, matki i ekspedientki.
Jest także wtedy kiedy szukając partnera, nie szukamy rodzica ani opiekuna, tylko rzeczywiście partnera.

Szanować siebie to szanować swój czas. Swój i innych. Nie spóźniać się.

Za każdym razem kiedy żebrzesz o miłość, uwagę czy pieniądze, szacunek do siebie znika.
Za każdym razem, kiedy pozwalasz komuś innemu decydować za ciebie, tracisz szacunek do siebie.
Za każdym razem, gdy pozwalasz, by tobą pomiatano lub cię poniżano, zdradzasz siebie.
I za każdym razem, gdy nie odchodzisz z miejsca, w którym nie jesteś mile widziany, nie masz szacunku do siebie.

SZACUNEK DO SIEBIE, TO JEST ZROZUMIENIE, ŻE TO NIE PARTNER CZY PARTNERKA NAS KRZYWDZI, TYLKO TO MY ALBO POZWALAMY ROBIĆ SOBIE KRZYWDĘ, ALE NIE POZWALAMY. KTO SIEBIE SZANUJE, NIE POZWOLI. 

 

Kiedy szanujesz siebie, szanujesz innych.
Kiedy szanujesz siebie i innych, ludzie szanują ciebie.

Jeśli czujesz, że ktoś cię nie szanuje – zastanów się, czy na pewno sam siebie szanujesz.

PO CO MI W OGÓLE TEN SZACUNEK?

Kiedy szanujesz siebie, zawsze wygrywasz.
Cokolwiek się stanie, masz siebie i wiesz, że sobie poradzisz.
Mając siebie – ale tak naprawdę – wiedząc, że możesz na siebie liczyć – nigdy nie będziesz czuć się samotnie.
Nie czując się samotnie, nie będziesz szukać desperacko miłości, która tą samotność wypełni. A nie szukając desperacko, prawdziwa miłość przyjdzie sama. 🙂

Osoba bez szacunku do siebie wchodzi w związki, które nie są dla niej satysfakcjonujące i co gorsza – TKWI W NICH i nie potrafi odejść. Taki ktoś nigdy nie poprosi o podwyżkę, ani nie pomyśli, że mógłby zmienić pracę na lepszą, ponieważ nie przyjdzie mu do głowy, że zasługuje na więcej. Bo nie szanuje i nie docenia sam siebie.
Będzie dawał się wykorzystywać, bo nie potrafi odmawiać.
Pieniądze, związki i relacje z innymi ludźmi – te sfery kuleją, kiedy nie ma szacunku do siebie. No i zawsze będzie pojawiać się samotność, ponieważ osoba, która nie szanuje i nie kocha siebie, nie ma automatycznie w sobie żadnego wsparcia.
A samotność nie bierze się z braku ludzi czy miłości, tylko z braku bliskiego kontaktu z samym sobą.

Nieważne na jakim etapie jesteś – pamiętaj, że szacunek do siebie, jest czymś, czego można się nauczyć.

Zakładamy narty i uczymy się jeździć.
A potem powtarzamy co jakiś czas, żeby nie zapomnieć.

Wszystkiego dobrego dla was!